Autor: Pati
Aktualizacja: sierpień 2026
Ten poradnik został napisany przez redakcję, a narzędzia AI posłużyły wyłącznie do weryfikacji faktów i spójności treści — nie do jej generowania.
Po czym poznać, że Twoje włosy są ekstremalnie zniszczone?
Zniszczone włosy rozpoznasz po teksturze przypominającej siano na sucho i gumę na mokro, braku blasku oraz skłonności do plątania się tuż po uczesaniu. Łatwo rozpoznać bardzo zniszczone włosy po rozjaśnianiu, farbowaniu czy przedłużaniu. Są matowe, kruche, znacznie częściej wypadają, a im bliżej końców, tym są cieńsze. Charakteryzują się zwiększoną porowatością, często się plączą, rozdwajają i łamią.
Przyczyną takiego stanu – poza stosowanymi zabiegami – są również zmiany temperatury, promieniowanie UV, nieodpowiednie kosmetyki, ale i szkodliwe czynności: szarpanie podczas czesania, tarcie ręcznikiem, za ciasne spinanie i wiązanie.
Niekiedy można zauważyć zniszczone włosy po keratynowym prostowaniu, np. metodą kanapkową. Po przedłużaniu z kolei mogą być znacznie cieńsze i oklapnięte. Przed wdrożeniem kolejnych zabiegów stylizacyjnych niezbędna jest dogłębna regeneracja, nawilżenie i odżywienie. Bardzo zniszczone włosy można doprowadzić do bardzo dobrej kondycji, trzeba jednak liczyć się z tym, że jest to czasochłonne, wymaga konsekwencji i regularnego wykonywania właściwych zabiegów.
Jak rozpoznać wysoką porowatość włosów?
Najpewniejszym domowym wskaźnikiem porowatości jest zachowanie włosów po umyciu, a nie test w szklance wody: włosy wysokoporowate chłoną wodę bardzo szybko, po wyjściu z pod wody wydają się „ciężkie”, a schną wyraźnie szybciej niż wcześniej, po wyschnięciu puszą się i szorstko przesuwają między palcami. Popularny test „czy włos utonie w szklance” nie ma podstaw — wynik zależy od tego, ile lipidów i sebum zostało na włosie oraz czy przyczepiła się do niego bańka powietrza, a nie od stanu jego struktury. Odtłuszczony włos zdrowy tonie równie chętnie jak zniszczony.
Trzy sygnały, po których naprawdę rozpoznasz wysoką porowatość:
- włosy nasiąkają wodą w kilka sekund, a nie po chwili moczenia;
- kosmetyki „wchodzą” i przestają działać po jednym dniu;
- włos rozciąga się na mokro znacznie bardziej niż na sucho i wraca do formy wolniej lub wcale.
Jeśli rozpoznajesz u siebie te objawy, kuracja powinna łączyć proteiny (wypełnienie ubytków w korze) z emolientami (ograniczenie dalszej utraty wody).
Dlaczego naprawa wiązań dwusiarczkowych to jedyny sposób na „gumowate” włosy?
Ekstremalne zniszczenia, szczególnie te po rozjaśnianiu, wynikają z rozerwania wiązań dwusiarczkowych, które są wewnętrznym szkieletem włosa. Jeśli Twoje pasma po myciu ciągną się i rwą jak guma, zwykła maska emolientowa nie pomoże. Rozwiązaniem jest technologia bond-building (np. Olaplex No.3). W badaniach na włosach rozjaśnianych stwierdzono po jej zastosowaniu wzrost liczby wiązań dwusiarczkowych i wypełnienie ubytków wewnątrz łodygi, a nie tylko powłokę na powierzchni (Martins i wsp., 2024). Dopiero na tak wzmocniony fundament warto nakładać produkty wygładzające zewnętrznie — maski, odżywki i serum z linii przeznaczonych do włosów zniszczonych.
Jak uratować spalone włosy po rozjaśnianiu lub prostownicy?

Pierwszym krokiem ratunkowym jest rezygnacja z urządzeń termicznych oraz wprowadzenie kuracji odbudowującej mostki dwusiarczkowe, co pozwala “zespawać” uszkodzoną strukturę włosa od środka. Pierwszym krokiem do odbudowania włosów po prostownicy, lokówce czy rozjaśnianiu jest usunięcie najbardziej zniszczonych końcówek. Warto udać się do fryzjera, który oceni, ile ściąć. Może też doradzić, jaki zabieg na zniszczone włosy warto wykonać w salonie, aby dotrzeć ze składnikami aktywnymi do ich wnętrza.
Należy też określić, co dokładnie szkodzi włosom, i spróbować to usunąć. Z pewnością pasma zniszczone codziennym stosowaniem prostownicy trzeba będzie przestać prostować, przynajmniej na jakiś czas. Jeśli to regularne farbowanie lub rozjaśnianie niszczy włosy, to warto z tego zrezygnować, aż pasma się odbudują.
Odpowiednie kosmetyki są bardzo ważne, lecz w ramach tworzenia solidnej bazy dla odbudowy zniszczonych włosów należy działać też od wewnątrz. Niezbędne jest nawadnianie organizmu i stosowanie zdrowej, zrównoważonej diety bogatej w białko, nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy A, C, E i z grupy B oraz minerały: żelazo, cynk, miedź czy siarka.
Kosmetyki działają na łodygę, która jest tkanką nieżywą — na to, jaki włos wyrośnie, wpływa wyłącznie to, co dzieje się w mieszku. Dlatego przy odbudowie warto sprawdzić podaż białka oraz żelaza, cynku i witamin z grupy B, których niedobór realnie osłabia nowe włosy. Suplementacja „na wszelki wypadek” nie jest tu obojętna: nadmiar witaminy A sam może nasilać wypadanie włosów, a niedobory najlepiej potwierdzić badaniem krwi i uzupełniać pod kontrolą lekarza. Picie wody powyżej normalnego zapotrzebowania nie poprawi stanu włosów, które już wyrosły.
Aby uratować zniszczone włosy po rozjaśnianiu czy innych zabiegach stylizacyjnych, powinno się unikać tego, co może utrudnić regenerację. Podczas mycia trzeba dbać nie tylko o łodygi, ale też o dokładne oczyszczanie skóry głowy. Włosów nie można pocierać ręcznikiem, a jedynie odciskać nadmiar wody. Warto ograniczyć gorące powietrze suszarki i zmniejszyć temperaturę oraz stosować produkt termoochronny. Doskonale sprawdzi się spray modelująco-termoochronny L’Oréal Tecni Art Spray Pli.
Czego nigdy nie robić ze zniszczonymi włosami? Uwaga na hennę i zioła
Największym błędem, który może doprowadzić do natychmiastowego „stopienia się” włosa, jest próba chemicznego rozjaśniania pasm, które wcześniej były farbowane henną lub ziołami zawierającymi sole metali. Reakcja zachodząca między utleniaczem a barwnikiem roślinnym generuje ekstremalnie wysoką temperaturę wewnątrz łodygi, co trwale niszczy strukturę białkową. Jeśli Twoje włosy są zniszczone, a chcesz zmienić kolor, zawsze poinformuj fryzjera o wszystkich zabiegach z ostatnich 2 lat lub wykonaj test na jednym pasemku, aby uniknąć nieodwracalnej utraty włosów.
Jaki szampon do włosów zniszczonych faktycznie regeneruje, a nie tylko myje?
Żaden szampon nie odbudowuje włosa — jest produktem spłukiwanym i jego zadaniem jest oczyścić, nie naprawić. Przy włosach zniszczonych liczy się więc dobór dwóch: łagodnego do codziennego mycia, który nie pogłębia przesuszenia, i oczyszczającego raz na 1–2 tygodnie, bez którego kuracje odbudowujące nie dochodzą do łodygi.

Kosmetyki na bardzo zniszczone włosy to przede wszystkim dopasowane odżywki i maski. Aby jednak właściwie przygotować się na ich aplikację, trzeba się dowiedzieć najpierw, jaki szampon zastosować.
DDla włosów wymagających intensywnych kuracji warto mieć dwa szampony. Jeden do stosowania na co dzień — z łagodnymi detergentami niejonowymi lub amfoterycznymi, bez silikonów nadmiernie obciążających i bez mocnych siarczanów, które wypłukują lipidy z porowatej łodygi. Takie formuły oferują uznane marki: Vichy, Kerastase czy La Roche Posay. Dobrą propozycją jest szampon Kerium, który sprawdzi się przy mocno przesuszonych włosach, także u osób o wrażliwej skórze.
Co kilka dni warto sięgnąć po szampon oczyszczający, usuwający z łodyg nabudowane produkty stylizacyjne i osady. Taki produkt nie powinien zawierać składników natłuszczających (silikonów, parafiny, olejów), a detergenty anionowe — SLS lub SLES — są tu celowo potrzebne: bez nich nie da się zdjąć warstwy silikonowej. To jedyne zastosowanie, w którym siarczany na zniszczonych włosach mają sens; do codziennego mycia się nie nadają.
Dlaczego „Scalp Detox” jest niezbędny, aby maski regenerujące zaczęły działać?
Nagromadzenie silikonów, minerałów z twardej wody i resztek stylizatorów tworzy na zniszczonych włosach warstwę (build-up), która ogranicza dotarcie aminokwasów i protein z kuracji odbudowujących do wnętrza łodygi. Jeśli mimo stosowania drogich masek Twoje włosy nadal są matowe, przyczyną może być to, że kuracja w ogóle nie dochodzi do celu. Raz na dwa tygodnie umyj włosy szamponem głęboko oczyszczającym lub chelatującym, a skórę głowy potraktuj peelingiem enzymatycznym. Po takim „resecie” kosmetyki wchłaniają się wyraźnie szybciej — nie dlatego, że działają mocniej, ale dlatego, że nic ich nie zatrzymuje na powierzchni.
Jakich składników szukać w maskach, aby „zrekonstruować” pasma?
Maska na włosy zniszczone powinna zawierać jednocześnie proteiny (wypełniają ubytki w korze), humektanty (wiążą wodę) i emolienty (ograniczają jej ucieczkę) — a proporcje między nimi ustala porowatość: im wyższa, tym więcej emolientów i tym ostrożniej z proteinami.
Kosmetyki muszą być dobrane do porowatości. Odżywka zabezpiecza powierzchnię włosa i sprawdzi się po każdym umyciu. Jednak raz, dwa razy w tygodniu warto zastosować maskę działającą regenerująco również wewnątrz łodygi. Takie kosmetyki powinny zawierać zarówno proteiny, humektanty, jak i emolienty, choć w różnych proporcjach zależnych od porowatości. Raz w tygodniu dobrze jest też wykonać olejowanie.
- Na włosy niskoporowate sprawdzą się takie składniki, jak: olej kokosowy, masło shea, masło kakaowe czy masła egzotyczne, np.: tucuma, bacuri, murumuru lub cupuacu. Jeden wyjątek warto znać: olej kokosowy jest przypisywany do włosów niskoporowatych, ale w badaniu porównującym trzy oleje wyłącznie on istotnie zmniejszał utratę białka z włosa — również z włosów uszkodzonych — dzięki kwasowi laurynowemu, małej cząsteczce o wysokim powinowactwie do keratyny (Rele, Mohile, 2003). Przy wysokiej porowatości sprawdza się więc jako olejowanie przed myciem, chroniące przed utratą protein, nawet jeśli pozostawiony na włosach potrafi je przesuszyć i spuszyć.
- Do włosów średnioporowatych warto zastosować: olej z awokado, słonecznikowy, sezamowy, ryżowy, rycynowy, arganowy, rokitnikowy, a także oliwę z oliwek.
- Przy włosach wysokoporowatych sprawdzą się oleje: kukurydziany, lniany, sojowy, konopny, z nasion chia, z krokosza, z ogórecznika, z pestek dyni, z orzechów włoskich i z wiesiołka.

Osobną kategorią są kuracje lamelarne. To preparaty, w których substancje aktywne występują w formie mikrocząstek układających się na powierzchni osłonki: wypełniają przestrzenie między łuskami i wygładzają pasmo niemal natychmiast po aplikacji. Nie zastępują maski — działają szybciej i bardziej widowiskowo, ale powierzchownie, podczas gdy maska pracuje dłużej i głębiej. Najlepszy efekt daje ich połączenie: maska raz lub dwa razy w tygodniu, kuracja lamelarna po każdym myciu. Producenci pozycjonują w tej roli m.in. Matrix Total Results High Amplify Lamellar.
Czy woda w Twoim kranie potęguje niszczenie włosów?
Twarda woda o dużej zawartości wapnia i magnezu ma odczyn zasadowy, w którym włos pęcznieje, a łuski odstają — i pozostawia na łodydze osad mineralny, który utrudnia dotarcie substancji aktywnych. Samo pęcznienie jest odwracalne, osad nie znika sam. Jeśli mimo drogich masek Twoje włosy nadal są szorstkie, winne mogą być właśnie osady.
Rozwiązanie: raz na 2 tygodnie użyj szamponu chelatującego, który zwiąże i wypłucze minerały. Każde mycie kończ produktem o kwaśnym pH — odżywką, płukanką lub kuracją lamelarną (producenci pozycjonują tu m.in. Matrix Total Results High Amplify Lamellar). Kwaśny odczyn zmniejsza pęcznienie włosa i wygładza odstające łuski.
Jak odbudować zniszczone włosy. Domowe sposoby
Domowe maski nie odbudowują struktury włosa, ale dwie z nich mają realny sens przy zniszczonych pasmach: olejowanie przed myciem, które ogranicza utratę białka, oraz maski tłuszczowe (awokado, oliwa), które wygładzają powierzchnię. Maski proteinowe z jajka czy jogurtu działają wyłącznie powierzchniowo.
Na bardzo zniszczone włosy pomogą przygotowywane z produktów powszechnie dostępnych domowe maseczki. Jedną z nich jest połączenie trzech łyżek stołowych jogurtu naturalnego z jedną łyżką stołową miodu naturalnego. Taka maska nałożona na wilgotne włosy na 20–30 minut dostarczy pasmom niezbędnych protein oraz wzmocni je i wygładzi.
Inną propozycją jest nałożenie na suche włosy dwóch roztrzepanych jajek i zmycie ich po 30 minutach. Białko jaja i lecytyna osadzają się głównie na powierzchni włosa — cząsteczki są zbyt duże, by wypełnić ubytki w korze, ale dają wyraźny efekt wygładzenia i blasku po jednym zabiegu. Traktuj taką maskę jako kosmetyczne wykończenie, nie jako odbudowę.
Aby dostarczyć włosom najpotrzebniejszych witamin i przywrócić naturalny blask, warto połączyć w blenderze awokado z jedną łyżką stołową oliwy i mleka kokosowego. Taką maskę wystarczy równomiernie nałożyć i zmyć ciepłą wodą po 30 minutach.

Co zastosować na konkretny problem zniszczonych włosów?
| Objaw | Potrzeba włosa | Składniki ratunkowe | Przykład zabiegu/produktu |
| Włosy gumowate, rwiące się | Proteiny / Bond builders | Keratyna, aminokwasy, maleinian dicetylu | Olaplex, Redken Acidic Bonding |
| Włosy sztywne, „siano” | Emolienty / Nawilżenie | Olej arganowy, masło shea, skwalan | Masło murumuru, olej rycynowy |
| Matowe, plączące się | Wygładzenie łuski | Silikony, kwasy owocowe | Woda lamelarna Matrix / Kerastase |
| Rozdwajające się końce | Zabezpieczenie mechaniczne | Silikony, olej z nasion chia | Serum Absolut Repair |
Czym jest „zmęczenie higralne” i dlaczego niszczy Twoje włosy podczas każdego mycia?
Zmęczenie higralne to opisywane w kosmetologii kumulowanie się mikrouszkodzeń w wyniku powtarzanych cykli pęcznienia i obsychania włosa. U włosów zdrowych osłonka amortyzuje te ruchy; przy wysokiej porowatości i po rozjaśnianiu woda wnika do kory szybciej i głębiej, a każdy cykl bardziej ją nadwyręża. Rozciąganie włókna na mokro samo w sobie jest normalne i odwracalne — problemem jest jego powtarzalność na uszkodzonej strukturze. Gdy łuski są zniszczone, woda wnika głęboko do wnętrza włosa zbyt szybko, rozciągając go od środka. Aby temu zapobiec, konieczne jest olejowanie włosów przed myciem lub stosowanie kuracji lamelarnych, takich jak Matrix Total Results High Amplify, które tworzą hydrofobową tarczę, ograniczając niekontrolowane pęcznienie włosa i chroniąc go przed kruszeniem się „na mokro”.
Nocna regeneracja: Jak nie niszczyć włosów podczas snu?
Najwięcej uszkodzeń mechanicznych powstaje w nocy, gdy mokre lub rozpuszczone włosy trą o szorstką bawełnianą poszewkę, co prowadzi do mikropęknięć łodygi, których nie naprawi żadna maska.
Problem: Budzisz się z poplątanym „kołtunem” na karku?
Rozwiązanie: Nigdy nie kładź się spać w wilgotnych włosach. Przed snem nałóż na końcówki serum Absolut Repair i zapleć pasma w luźny warkocz lub użyj jedwabnego czepka. Zamiana poszewki na jedwabną lub satynową pozwoli włosom „ślizgać się” po powierzchni, co drastycznie ograniczy poranne puszenie i kruszenie się końcówek.
Jak stylizować zniszczone włosy bez użycia lokówki i prostownicy?
Najbezpieczniejszą metodą nadawania kształtu zniszczonym pasmom są techniki stylizacji „na zimno”, takie jak jedwabne wałki (silk rollers) lub metoda „ploppingu” przy użyciu bawełnianej koszulki.
Sytuacja: Twoje włosy są tak kruche, że każde użycie prostownicy kończy się „sypaniem” końcówek?
Rozwiązanie: Wykorzystaj czas snu – nałóż na 90% suche włosy odrobinę kremu L’Oréal Tecni Art Spray Pli (jako podkład pod skręt) i zawiń pasma na pasek od szlafroka lub miękki wałek jedwabny. Dzięki temu rano uzyskasz objętość i fale bez odparowywania resztek wilgoci z kory włosa, co jest kluczowe przy regeneracji.
Jak przyspieszyć regenerację zniszczonych włosów?
Odbudowa wymaga cierpliwości i rozróżnienia dwóch rzeczy. Efekt wizualny — gładkość, blask, łatwiejsze rozczesywanie — pojawia się po 3–4 tygodniach regularnej pielęgnacji, bo produkty pracują na powierzchni łodygi. Realna zmiana struktury zależy jednak od odrostu: włos rośnie ok. 1 cm miesięcznie (StatPearls, 2023), więc na wymianę zniszczonego odcinka na nowy trzeba liczyć 3–6 miesięcy konsekwencji.
Konsekwentna pielęgnacja dobrana do porowatości nie przywróci zniszczonemu odcinkowi pierwotnej struktury — tego nie robi żaden kosmetyk. Robi jednak dwie rzeczy, które w praktyce decydują o wyglądzie włosów: zatrzymuje pogłębianie się uszkodzeń i sprawia, że nowy, zdrowy odrost nie powtarza losu poprzedniego. Po 3–6 miesiącach różnica bierze się właśnie stąd.
FAQ – Najczęstsze pytania o odbudowę włosów
Ile czasu trwa regeneracja bardzo zniszczonych włosów?
Realna poprawa struktury wymaga cyklu wzrostu włosa, czyli minimum 3–6 miesięcy systematyczności. Efekt wizualny (gładkość) uzyskasz jednak już po pierwszej kuracji lamelarnej.
Czy płukanie zimną wodą zamyka łuski włosa?
Nie ma na to danych. Popularna rada powtarzana jest od dekad, ale to pH, a nie temperatura wody, zmniejsza pęcznienie włosa i wygładza powierzchnię łusek: punkt izoelektryczny keratyny to pH ok. 3,7, dlatego odżywka lub płukanka o kwaśnym odczynie daje ten efekt w sposób sprawdzony (Gavazzoni Dias, 2015). Zimne płukanie może dawać chwilowe wrażenie gładkości, ale nie zastąpi kwaśnego wykończenia.
Czy można „skleić” rozdwojone końcówki?
Nie. Łodyga włosa jest tkanką nieżywą na całej długości — nie ma w niej mechanizmu, który mógłby scalić raz rozdzielone włókna. Serum silikonowe wygładza rozwarstwiony odcinek i ogranicza dalsze „prucie się” ku górze, ale jedynym trwałym rozwiązaniem jest podcięcie o ok. 1–2 cm.
Co jest lepsze: keratyna czy nanoplastia?
Dla bardzo zniszczonych włosów lepsza jest keratyna (uzupełnia ubytki białka), o ile nie nadużywa się prostownicy podczas zabiegu. Nanoplastia opiera się na kwasach i wysokiej temperaturze, co przy spalonych włosach może być zbyt obciążające.
Czy spanie w mokrych włosach je niszczy?
Tak. Mokry włos jest bardziej rozciągliwy i łatwiej ulega mikropęknięciom, a tarcie o poduszkę przez kilka godzin sumuje się w realne uszkodzenie. Wysusz włosy przed snem suszarką na średnim ustawieniu, z odległości ok. 15 cm i w ciągłym ruchu — wbrew intuicji jest to bezpieczniejsze niż czekanie, aż wyschną same, bo skraca czas, w którym napęczniała wodą kora jest podatna na uszkodzenia (Lee i wsp., 2011).
Jak często olejować zniszczone włosy?
Przy wysokiej porowatości najlepiej przed każdym myciem. Olejowanie przed szamponem ogranicza utratę białka z włosa w trakcie mycia — najlepiej udokumentowany jest tu olej kokosowy, jedyny z trzech porównywanych olejów, który dawał ten efekt również na włosach uszkodzonych (Rele, Mohile, 2003).
Czy farbowanie niszczy włosy bardziej niż prostownica?
Wszystko zależy od techniki. Zależy od częstotliwości. Koloryzacja jest zdarzeniem jednorazowym, prostowanie w 230 °C bez termoochrony — codziennym, więc w praktyce to drugie sumuje się w większe uszkodzenie. Warto natomiast wiedzieć, że „bez amoniaku” nie znaczy „bez alkalizatora”: jego rolę przejmuje zwykle monoetanoloamina, która również podnosi pH i powoduje pęcznienie włosa. Mniej wyczuwalny zapach nie oznacza łagodniejszego działania.
Czy zimna woda zamyka łuski włosa?
Tak, płukanie włosów chłodną wodą na koniec mycia pomaga domknąć łuski rozchylone przez ciepło i detergenty. Nie naprawi to dużych zniszczeń, ale nada włosom natychmiastowy blask i sprawi, że będą mniej podatne na wilgoć z powietrza (frizz).
Jak chronić zniszczone włosy przed słońcem w lecie?
Włosy zniszczone są niemal pozbawione naturalnej ochrony, dlatego promienie UV działają na nie jak dodatkowy rozjaśniacz, niszcząc resztki keratyny. Na wakacjach stosuj mgiełki z filtrem SPF oraz maski okluzyjne (emolientowe) po każdym powrocie z plaży, aby zablokować odparowywanie wody z wnętrza włosa.
Czy podcinanie włosów co miesiąc przyspiesza ich regenerację?
Samo podcięcie nie wpływa na szybkość wzrostu z cebulki, ale zatrzymuje proces „prucia się” włosa ku górze. Samo podcięcie nie wpływa na tempo wzrostu z mieszka, ale zatrzymuje „prucie się” włosa ku górze. Przy ekstremalnych zniszczeniach skracanie o 1 cm co 4–6 tygodni jest jedynym sposobem, by pęknięcie nie przesuwało się na zdrową część łodygi.
Jak rozpoznać „przeproteinowanie” włosów zniszczonych?
Jeśli Twoje włosy po masce z keratyną stają się nagle bardzo sztywne, suche i zaczynają skrzypieć przy dotyku, oznacza to przeproteinowanie. W takiej sytuacji należy odstawić produkty odbudowujące i zastosować kurację lamelarną Matrix High Amplify oraz czyste emolienty (oleje), aby przywrócić pasmom elastyczność.
Źródła:
- Gavazzoni Dias M.F.R., Hair Cosmetics: An Overview, „International Journal of Trichology” 2015, t. 7, nr 1, s. 2–15. DOI: 10.4103/0974-7753.153450
- Martins E., Castro P., Ribeiro A.B. i inni, Bleached Hair as Standard Template to Insight the Performance of Commercial Hair Repair Products, „Cosmetics” 2024, t. 11, nr 5, art. 150. DOI: 10.3390/cosmetics11050150
- Rele A.S., Mohile R.B., Effect of mineral oil, sunflower oil, and coconut oil on prevention of hair damage, „Journal of Cosmetic Science” 2003, t. 54, nr 2,s. 175–192. PMID: 12715094
- Martin A.M., Sugathan P., Localised Acquired Trichorrhexis Nodosa of the Scalp Hair Induced by a Specific Comb and Combing Habit – A Report of Three Cases, „International Journal of Trichology” 2011, t. 3, nr 1, s. 34–37. DOI: 10.4103/0974-7753.82138
- Robbins C.R., Chemical and Physical Behavior of Human Hair, wyd. 5, Springer, Berlin–Heidelberg 2012. DOI: 10.1007/978-3-642-25611-0
- Lee Y., Kim Y.-D., Hyun H.-J. i inni, Hair Shaft Damage from Heat and Drying Time of Hair Dryer, „Annals of Dermatology” 2011, t. 23, nr 4, s. 455–462. DOI: 10.5021/ad.2011.23.4.455
- Hoover E., Alhajj M., Flores J.L., Physiology, Hair, w: StatPearls, StatPearls Publishing, Treasure Island 2023. Bookshelf ID: NBK499948
- Mackojć A., Porowatość włosów, „Trychologia w Praktyce” 2021, nr 6, s. 46–47