Szampon tonujący NAK Platinum Blonde – opinia po miesiącu stosowania na rozjaśnianych włosach 

Szampon tonujący NAK Platinum Blonde na tle brązowych płytek w łazience

Ocena recenzenta

Znalezienie idealnego fioletowego szamponu, który skutecznie neutralizuje żółte tony, a jednocześnie nie przesusza rozjaśnianych włosów na wiór, to dla wielu blondynek i osób rozjaśniających włosy święty Graal pielęgnacji. Po miesiącu regularnego stosowania szamponu tonującego NAK Platinum Blonde mogę śmiało powiedzieć: poszukiwania zakończone! Jeśli marzysz o chłodnym, platynowym odcieniu blondu, który utrzymuje się między wizytami u fryzjera, ten produkt może okazać się Twoim nowym ulubieńcem. Oto moja szczegółowa opinia. 

Szampon tonujący NAK Platinum Blonde– pierwsze wrażenia, opakowanie, konsystencja i cena  

Szampon NAK Platinum Blonde od samego początku robi wrażenie produktu premium. Smukła, minimalistyczna butelka w stonowanych, pastelowych barwach prezentuje się niezwykle elegancko na łazienkowej półce. Choć brak pompki czy innego dozownika może być drobnym minusem, solidne opakowanie o pojemności 375 ml zapowiada, że produkt posłuży na długo. Estetyka idealnie współgra z profesjonalnym charakterem marki, obiecując, że w środku znajdziemy coś więcej niż zwykły fioletowy szampon. 

Po otwarciu butelki zaskakuje przede wszystkim konsystencja – jest niezwykle gęsta, niemal żelowa, co od razu sugeruje dużą wydajność. Kolor to prawdziwa petarda: głęboki, intensywny i bardzo ciemny fiolet, który nie pozostawia wątpliwości co do jego mocy tonującej. Widać, że producent nie oszczędzał na skoncentrowanych pigmentach. Taka formuła daje nadzieję na realne i szybkie efekty w walce z niechcianymi ciepłymi tonami na blond włosach. 

Szampon tonujący NAK Platinum Blonde na tle beżowo-zielonej poduszki

Nie da się ukryć, że NAK Platinum Blonde to kosmetyk z wyższej półki cenowej. Cena około 120 zł za 375 ml może początkowo odstraszać, jednak jego niezwykła wydajność, wynikająca z gęstej, żelowej konsystencji, w pełni to rekompensuje. Wystarczy niewielka ilość produktu, aby dokładnie umyć (w rękawiczkach) i stonować nawet długie włosy, co sprawia, że jedna butelka starcza na wiele miesięcy.  

Jakie efekty ma dać szampon tonujący do rozjaśnianych włosów?  

Głównym zadaniem szamponu tonującego jest coś więcej niż tylko mycie – to regularna korekta i ochrona koloru, która pozwala utrzymać idealny, chłodny odcień blondu między wizytami w salonie. Moje rozjaśniane włosy, ze względu na swoją porowatą strukturę, są niezwykle podatne na przyjmowanie niechcianych ciepłych refleksów – od żółtych po miedziane.  

Szampon tonujący działa na zasadzie neutralizacji kolorów: zawarte w nim intensywne fioletowe i niebieskie pigmenty „gaszą” ciepłe tony, przywracając włosom pożądaną, chłodną tonację. W efekcie, zamiast matowego, pożółkłego blondu, uzyskujemy szlachetny, wielowymiarowy odcień – od platynowego, przez srebrzysty, aż po perłowy czy beżowy. Co kluczowe, dobry produkt tonujący nie tylko koryguje kolor, ale również pielęgnuje osłabione rozjaśnianiem pasma, nadając im miękkość i blask, zamiast je przesuszać.  

Próbka szamponu tonującego NAK Platinum Blonde na plastikowym spodku

Jak używałam szamponu NAK Platinium Blonde? 

Zgodnie z moją rutyną pielęgnacji blondu, początkowo włączyłam szampon NAK Platinum Blonde do co drugiego mycia, chcąc regularnie podtrzymywać chłodny odcień. Już po pierwszym użyciu widać, że NAK Platinum Blonde to szampon do zadań specjalnych. Jego moc tonowania oceniam na solidne 8/10 – skutecznie usuwa intensywne żółte, złote, a nawet miedziane refleksy, pozostawiając na włosach piękny, chłodny i czysty odcień.  

Szybko jednak zauważyłam, że jego potężna formuła tonująca, stosowana tak często, jest dla moich rozjaśnianych włosów zbyt intensywna. Pasma, choć pięknie stonowane, stawały się lekko przesuszone i szorstkie w dotyku, co jest częstym problemem przy mocnych szamponach z pigmentem. Dlatego zmodyfikowałam swoje podejście i znalazłam metodę, która sprawdza się idealnie.  

Obecnie stosuję go maksymalniedwa razy w tygodniu, ale w formie dwuetapowego mycia. Najpierw myję włosy moim standardowym, nawilżającym szamponem, aby oczyścić je i przygotować na tonowanie. Dopiero w drugim kroku nakładam NAK Platinum Blonde, wmasowuję go i pozostawiam na włosach na około 2-3 minuty, by pigmenty mogły zadziałać. Taki sposób pozwala w pełni wykorzystać jego niesamowitą moc tonującą, jednocześnie minimalizując ryzyko przesuszenia. 

Szampon tonujący NAK Platinum Blonde, w tle szczotki do czesania włosów

Czy szampon tonujący NAK jest warty polecenia?  

Podsumowując, szampon tonujący NAK Platinum Blonde to bez wątpienia jeden z najlepszych fioletowych produktów, jakie miałam okazję testować. Spełnia wszystkie kluczowe obietnice: doskonale ochładza kolor, skutecznie niweluje żółte refleksy, a co najważniejsze – robi to bez efektu przesuszenia czy matowienia włosów. Wręcz przeciwnie, po każdym użyciu pasma są miękkie, gładkie i lśniące. Jego wydajność i przyjemna konsystencja tylko dopełniają pozytywnego wrażenia. Jeśli szukasz niezawodnego sprzymierzeńca w walce o idealny, chłodny blond, z czystym sumieniem polecam dać szansę NAK Platinum Blonde. To produkt, który naprawdę działa i jest wart każdej złotówki. 

Spis treści

Inne recenzje autora

Recenzja Cocopalm odbudowujący cement do włosów – opinia. Czy działa na normalne włosy?
Recenzja Silcare Quin Hair S.O.S Monster Mess
Recenzja Dessange Professional Couleur Keratine ochronny szampon do włosów farbowanych – opinia. Czy warto kupić?

Zostań współtwórcą
Oh My Hair!

W Oh My Hair łączymy pasję do makijażu z profesjonalną wiedzą o pielęgnacji twarzy. Nasz portal to miejsce, gdzie każdy, niezależnie od wieku i typu skóry, znajdzie coś dla siebie. Odwiedzaj nas regularnie, aby odkrywać nowe metody pielęgnacji, uczyć się technik makijażu i być na bieżąco z najnowszymi trendami w kosmetyce.

Oh My Hair to miejsce, gdzie Twoja pasja do pielęgnacji skóry twarzy spotyka się z ekspertyzą. Zapraszamy do eksplorowania naszych artykułów, recenzji i rankingów, aby odkryć najlepsze produkty i praktyki dla siebie. Pamiętaj, że piękno zaczyna się od zdrowej cery. Zacznij swoją podróż do perfekcji razem z nami!

Współpraca oh my face

Autorzy i recenzenci