Poza tym, że moje włosy były cienkie, słabe i łamliwe, i wypadały w nadmiernej ilości, moim największym problemem była skóra głowy i wrażenie, że cebulki są osłabione, przez co włosy „stoją w miejscu”. Widoczne prześwity i brak nowych „baby hair” sprawiały, że traciłam pewność siebie. Potrzebowałam czegoś, co dotrze głębiej niż zwykły szampon – czegoś, co da moim cebulkom prawdziwego kopa do wzrostu.
Serum Elseve Growth Booster – pierwsze wrażenia, opakowanie, konsystencja i cena
Serum do skóry głowy z Kompleksem Aminexil-R™ było ostatnim elementem, który kupiłam, aby dopełnić moją rutynę pielęgnacyjną z Elseve Growth Booster, ale teraz wiem, że jest najważniejsze. Opakowanie to elegancka buteleczka o pojemności 102 ml z bardzo precyzyjnym dzióbkiem. Wygląda jak profesjonalna wcierka z najwyższej półki. Cena jest najwyższa w całej gamie – zapłaciłam za nie 60 zł, ale stężenie składników aktywnych (Aminexil, kofeina, arginina) w pełni to usprawiedliwia.
Serum Elseve Growth Booster jest przezroczyste i ma całkowicie płynną, wodnistą konsystencję. To ogromna zaleta – obawiałam się, że będzie tłuste, ale po aplikacji jest zupełnie niewyczuwalne. Zapach jest najbardziej intensywny z całej gamy produktów Elseve Growth Booster: jest mocno korzenny, ale mimo wszystko dość rześki, dając przyjemne uczucie świeżości tuż przy samej skórze.


Jakie efekty ma dać serum do skóry głowy przeciw wypadaniu włosów?
Serum Elseve Growth Booster ma jedno główne zadanie: wzmocnić osadzenie włosa w mieszku włosowym. Dzięki zawartości 1,5% Aminexilu-R™, kofeiny i argininy ma zapobiegać twardnieniu kolagenu wokół cebulek, co jest częstą przyczyną wypadania. Ma stymulować krążenie i tworzyć optymalne środowisko dla „Growth Booster”, czyli wzrostu nowych, silnych włosów.
Stosowanie serum do skóry głowy wraz z szamponem przeciw wypadaniu włosów i odżywką wzmacniającą Elseve Growth Booster ma dać kompleksową odporność. O ile szampon oczyszcza, a odżywka dba o długość, o tyle serum ma dbać o „żywotność” włosa. Producent zapewnia, że dzięki niemu po kilku tygodniach pasma staną się gęstsze, a wypadanie zostanie wyraźnie wyhamowane u źródła. Ma to być domowa alternatywa dla zabiegów trychologicznych.
Jak używałam serum Elseve Growth Booster przeciw wypadaniu włosów?
Serum przeciw wypadaniu włosów Elseve Growth Booster używałam go zgodnie z zaleceniami – codziennie rano lub wieczorem. Nanosiłam produkt za pomocą aplikatora bezpośrednio na skórę głowy, dzieląc włosy na sekcje. Następnie przez około 2-3 minuty wykonywałam opuszkami palców delikatny masaż skalpu. Zgodnie z instrukcją nie spłukiwałam go, pozwalając składnikom działać przez cały dzień. Serum błyskawicznie się wchłania, więc spokojnie mogłam je nakładać nawet po myciu, przed stylizacją.
Po 21 dniach kuracji całym zestawem (szampon + odżywka + serum), zauważyłam:
- Wzmocnienie u nasady – czuję, że moje włosy są bardziej sprężyste i „odbite”, nie wypadają już przy każdym przeczesaniu dłonią.
- Wysyp baby hair – na skroniach i wzdłuż linii czoła pojawiło się mnóstwo nowych, małych włosków, na co czekałam najdłużej.
- Brak obciążenia – skalp pozostaje czysty, serum nie powoduje szybszego przetłuszczania się włosów.


Czy serum do skóry głowy Elseve Growth Booster jest warte polecenia?
Dla mnie to serce całej kuracji! To właśnie serum Elseve Growth Booster z Aminexil-R™ realnie „ruszyło” moje włosy z miejsca. Jeśli borykacie się z prześwitami i słabymi cebulkami, to serum jest strzałem w dziesiątkę. Jest skuteczne, niezwykle przyjemne w użyciu i faktycznie poprawia gęstość fryzury. W połączeniu z szamponem i odżywką tworzy tercet, który odmienił moje podejście do domowej pielęgnacji. Szczerze polecam zainwestować w pełny zestaw dla najlepszych efektów!