W skrócie – co musisz wiedzieć:
- Dla kogo: Dla osób z włosami zniszczonymi, matowymi i osłabionymi przez częstą stylizację lub czynniki zewnętrzne.
- Główny składnik: Odbudowująca płynna keratyna roślinna oraz ekstrakt z olejku z amli.
- Główne zalety: Intensywnie regeneruje uszkodzenia (naprawia rok zniszczeń w 3 użycia), wygładza strukturę włosa i nie obciąża fryzury.
W mojej ocenie odżywka ta świetnie radzi sobie z wygładzeniem włosów i sprawia, że stają się one bardziej odporne na uszkodzenia. Formuła wzbogacona o olejek z amli i keratynę roślinną realnie wpływa na poprawę wyglądu fryzury, nadając jej zdrowy blask i miękkość. To solidny produkt drogeryjny, który wspiera regenerację włókien włosa od nasady aż po same końce.
Garnier Fructis Goodbye Damage – pierwsze wrażenia, opakowanie, konsystencja i cena
Odżywka zamknięta jest w charakterystycznej pomarańczowej butelce o pojemności 200 ml, która została wykonana w 100% z plastiku z recyklingu (poza korkiem i barwnikami). Cena produktu jest bardzo przystępna, co w połączeniu z jego skutecznością sprawia, że jest to jeden z najchętniej wybieranych kosmetyków do zniszczonych włosów.
Pierwsze wrażenie po otwarciu to bardzo przyjemny, owocowy zapach, który jest znakiem rozpoznawczym serii Fructis. Konsystencja odżywki jest lekka, co pozwala na codzienne stosowanie bez obawy o nadmierne obciążenie pasm. Produkt łatwo rozprowadza się na włosach i równie szybko się spłukuje, pozostawiając je odświeżone i gładkie.

Jakie efekty ma dać odżywka do włosów zniszczonych Garnier Fructis Goodbye Damage?
Głównym zadaniem odżywki jest odbudowa struktury włosów i uzupełnienie ubytków keratyny. Dzięki zawartości olejku z amli oraz płynnej keratyny roślinnej produkt ma naprawić powierzchnię włosa zniszczoną przez stylizację. Oczekiwane efekty to przede wszystkim:
- Naprawa jednego roku zniszczeń już po 3 użyciach (przy stosowaniu z szamponem).
- Zwiększona wytrzymałość i odporność włókien włosów na uszkodzenia.
- Intensywne odżywienie i przywrócenie zdrowego blasku.
- Włosy stają się lśniące i wyglądają na znacznie zdrowsze.
Jak używałam odżywki do włosów zniszczonych Garnier Fructis?
Odżywkę stosowałam po każdym myciu włosów, nakładając ją na zwilżone pasma, ze szczególnym uwzględnieniem końcówek. Delikatnie wmasowywałam produkt, a następnie dokładnie spłukiwałam go letnią wodą. Dla uzyskania najlepszych rezultatów producent zaleca stosowanie jej w pełnej rutynie z szamponem oraz kremem bez spłukiwania z tej samej linii.

Czy odżywka do włosów zniszczonych Garnier Goodbye Damage jest warta polecenia?
Zdecydowanie tak, szczególnie dla osób, których włosy są szorstkie, matowe i potrzebują wzmocnienia. Jest to produkt „cruelty free” z certyfikatem Leaping Bunny, co stanowi dodatkowy atut. Jeśli Twoje włosy potrzebują szybkiej regeneracji w rozsądnej cenie, Goodbye Damage będzie świetnym wyborem.
FAQ – Pytania o odżywkę Garnier Fructis Goodbye Damage
Czy tę odżywkę można stosować codziennie bez obciążania włosów?
Tak, lekka konsystencja sprawia, że produkt nie powoduje „przyklapu” nawet przy częstym stosowaniu.
Czy produkt jest testowany na zwierzętach?
Nie, marka Garnier posiada certyfikat Leaping Bunny, co gwarantuje brak testów na zwierzętach.
Jak szybko zauważę efekty regeneracji włosów?
Producent zapewnia, że widoczna naprawa uszkodzeń następuje już po trzech użyciach całego zestawu.
Czy odżywka ułatwia rozczesywanie splątanych włosów?
Zdecydowanie tak, formuła z keratyną wygładza pasma, dzięki czemu szczotka sunie po nich bez oporu.