Piękne i zdrowe włosy zaczynają się od skóry głowy
Świadomość w zakresie pielęgnacji włosów rośnie z roku na rok. Coraz częściej korzystamy z porad trychologów, używamy profesjonalnych kosmetyków, a w social mediach trafiamy na wiele zdeklarowanych włosomaniaczek. Zwracamy uwagę nie tylko na same pasma, ale też na to, co dzieje się u ich podstawy – w skórze głowy. To właśnie skalp jest miejscem, w którym zaczynają się zdrowe, mocne włosy, ale też w nim często tkwi źródło naszych problemów – wypadania, przetłuszczania się włosów czy łupieżu.
W odpowiedzi na te potrzeby powstały wcierki trychologiczne Bosko, opracowane we współpracy z trycholożką Justyną Grzelak. Każda z nich to odpowiedź na inne wyzwania, ale łączy je skuteczność oparta na składnikach aktywnych i troska o bezpieczeństwo. Jakie kosmetyki znajdziemy w ofercie tej polskiej marki?
Trychohydrator – ukojenie i nawilżenie

Codzienna stylizacja, suche powietrze, stres czy nieodpowiednia pielęgnacja mogą prowadzić do przesuszenia i podrażnień skóry głowy. W takich sytuacjach z pomocą przychodzi Trychohydrator – wcierka silnie nawilżająca, kojąca i łagodząca podrażnienia.
Formuła zawiera składniki dobrze znane ze swoich właściwości pielęgnacyjnych: trehalozę, alantoinę, sok z aloesu, pantenol oraz niacynamid, a także ekstrakty roślinne i hydrolizowane proteiny roślinne. Tak dobrany zestaw substancji aktywnych działa przeciwzapalnie, wspiera regenerację i przywraca komfort skórze. Dodatek hydrolizowanych protein kukurydzy, pszenicy i soi wzmacnia włosy u nasady, zwiększając ich objętość. To świetne rozwiązanie dla osób, które marzą o gęstszej fryzurze bez obciążenia.
Na szczególną uwagę zasługuje także kompleks ekstraktów roślinnych: z rumianku, pokrzywy, brzozy, skrzypu, szałwii czy wąkrotki azjatyckiej. Ich synergiczne działanie pomaga ograniczać przetłuszczanie, wzmacnia cebulki i nadaje włosom blask. W składzie znajdziemy również biotynę – witaminę piękna, wspierającą porost i zdrowy wygląd włosów.
To propozycja dla wszystkich, którzy chcą zadbać o równowagę skóry głowy i zyskać sprężyste, pełne życia pasma. Producent deklaruje, że kosmetyk jest bezpieczny dla kobiet w ciąży oraz karmiących piersią.
Trychobooster – energia i stymulacja wzrostu

Kiedy włosy wypadają, są osłabione i tracą gęstość, warto sięgnąć po Trychobooster – wcierkę pobudzającą mieszki włosowe do intensywniejszej pracy. Jej działanie opiera się na poprawie mikrokrążenia i dostarczaniu energii skórze głowy.
Ważną rolę odgrywa tutaj Baicapil™, innowacyjny kompleks roślinny, który wspiera syntezę protein i rewitalizuje wzrost włosów. W połączeniu z kofeiną, ekstraktem z mięty pieprzowej i rozmarynu działa jak naturalny zastrzyk energii – pobudza krążenie, odżywia mieszki i stymuluje fazę anagenu, czyli okres aktywnego wzrostu włosów. Dodatek mentolu przynosi przyjemne uczucie chłodzenia i odświeżenia, a sok z aloesu i wyciąg z korzenia rzodkiewki dbają o odpowiednie nawilżenie i równowagę skóry. Producent zwraca uwagę, że po aplikacji Trychoboostera może pojawić się przejściowe zaczerwienienie skóry w okolicach czoła, szyi czy uszu – to naturalna reakcja świadcząca o intensywnym działaniu wcierki, która znika po kilku minutach.
Produkt ten to propozycja dla osób, które chcą pobudzić uśpione cebulki, zahamować nadmierne wypadanie i przywrócić fryzurze gęstość. Wcierki nie można stosować w ciąży, ale jest bezpieczna dla kobiet karmiących piersią.
Trychobooster testowała także jedna z redaktorek naszego portalu. Jaka jest jej opinia o wcierce?
Bosko Trychobooster to jedna z lepszych wcierek, jakie miałam. Bezpieczna, skuteczna i wygodna w aplikacji. Nie piecze, nie obciąża, a działa – i to na serio. Jeśli borykasz się z przerzedzeniem, wypadaniem czy osłabieniem włosów, to będzie bardzo dobry wybór. Szczególnie w połączeniu z masażem skóry głowy.
>> Przeczytaj całą recenzję na: TRYCHOBOOSTER – czy działa? Moje efekty po wcierce pobudzającej
Trychoregulator – kontrola nad sebum i łupieżem
Nadmierne przetłuszczanie włosów to problem, z którym zmaga się wiele osób. Uczucie ciężkości, brak objętości czy konieczność codziennego mycia to wyzwania, które mogą zniechęcać do dbania o fryzurę. Trychoregulator to wcierka stworzona właśnie dla takich potrzeb – normalizuje pracę gruczołów łojowych i wspiera równowagę skóry głowy.
Za działanie regulujące odpowiada przede wszystkim niacynamid oraz innowacyjny kompleks Defenscalp PF, który wspiera mikrobiom i ogranicza rozwój łupieżu. W składzie znajdziemy także sok z aloesu, alantoinę oraz Fresh’in Green+, zapewniający uczucie natychmiastowej świeżości. Naturalne ekstrakty – z melisy i liści brzozy – dodatkowo działają kojąco, antybakteryjnie i regulują produkcję sebum.
Dzięki takiemu połączeniu składników włosy dłużej pozostają świeże, odbite u nasady i lekkie. Trychoregulator to idealne rozwiązanie dla osób, które chcą wydłużyć czas między myciami, a jednocześnie zadbać o zdrowie skóry głowy. Jest bezpieczny dla kobiet w ciąży i karmiących piersią.
Świadoma pielęgnacja skóry głowy z Bosko
Wcierki Bosko to trzy różne formuły odpowiadające na konkretne problemy: przesuszenie i podrażnienia, osłabienie i wypadanie włosów oraz nadmierne przetłuszczanie i łupież. Łączy je nie tylko bogactwo składników aktywnych, ale też podejście oparte na wiedzy trychologicznej i trosce o bezpieczeństwo. Regularne stosowanie wcierek nie tylko poprawia kondycję skóry głowy, ale też sprawia, że włosy stają się mocniejsze, gęstsze i pełne blasku.
Wcierki marki Bosko dostępne są na stronie producenta, w drogeriach online oraz stacjonarnie w takich sklepach, jak Hebe czy Superpharm. Regularna cena każdej wcierki to 99 zł za opakowanie 125 ml, ale warto szukać promocji – w sieci można je kupić nawet za 70-80 zł.