Moje włosy, kiedyś gęste, mocne i kręcone, dziś są cienkie, słabe i łamliwe, i wychodzą garściami. Zniszczone farbowaniem i innymi zabiegami kosmetycznymi straciły swoją dawną gęstość, siłę i blask i nie tak łatwo je odbudować. Mało włosów na głowie, a mnóstwo na szczotce i w odpływie to moja zmora. Marzą mi się długie, gęste włosy, które nie będą się łamać przy każdym czesaniu.
Szampon Elseve Growth Booster – pierwsze wrażenia, opakowanie, konsystencja i cena
Lubię testować różne produkty marki L’Oreal. Kiedy więc w drogeriach pojawiła się nowość – szampon Elseve Growth Booster, produkt od razu zwrócił moją uwagę. Pierwsze, co przyciągnęło mój wzrok to nowy kolor, który zobaczyłam na półce. Estetyczne opakowanie w kolorze srebra i mosiądzu – klasa sama w sobie – pomyślałam. Później zobaczyłam, że to idealny szampon dla mnie – do włosów łamliwych i skłonnych do wypadania, który obiecuje zmniejszenie ilości wypadających włosów aż o 10 razy! – czyżby to było remedium na moje problemy? Kupiłam go bez wahania.
Co prawda opakowanie szamponu Elseve Growth Booster z Kompleksem Wzmacniającym z Aminexil-R™ jest mniejsze niż innych szamponów L’Oreal, których do tej pory używałam – ma 200 ml, a nie 400 ml, a jego cena jest dwukrotnie wyższa – zapłaciłam za niego 40 zł, to jednak postanowiłam dać mu szansę i od razu zdradzę, że nie żałuję.
Wypróbowałam go jeszcze tego samego wieczoru. Całą łazienkę wypełnił energetyzujący, cytrusowo-korzenny zapach. Z powodu tej korzennej nuty myślę, że z powodzeniem mogą go też stosować panowie, ale przede wszystkim panie powinny być nim zachwycone. Można go też określić mianem „fryzjerskiego”, bo kojarzy się z profesjonalnym salonem fryzjerskim, a także luksusowy, bo faktycznie pozwala poczuć się wyjątkowo.
Ku mojemu zdziwieniu szampon przeciw wypadaniu włosów Elseve Growth Booster jest przezroczysty – nie wiem, jakiego koloru się spodziewałam, ale jakoś wyobrażałam sobie, że będzie bliższy barwą swojemu opakowaniu. Ostatecznie to jednak nie kolor się liczy, ale to, jaką ma konsystencję, czy dobrze się pieni, czy daje uczucie odświeżenia. I z pełną odpowiedzialności mogą powiedzieć, że mycie włosów wzmacniającym szamponem od L’Oreal było prawdziwą przyjemnością. Produkt ma półgęstą żelową konsystencję – na tyle gęstą, że łatwo się go dozuje i szampon nie spływa z ręki, i na tyle rzadką, że łatwo jest go rozprowadzić po włosach. Opakowanie 200 ml dodatkowo ułatwia nakładanie szamponu na włosy – uważam to za duży plus.


Jakie efekty ma dać szampon wzmacniający do włosów łamliwych, skłonnych do wypadania?
Zmniejszenie wypadania włosów wynikającego z ich łamliwości to najważniejszy cel szamponu Elseve Growth Booster. Produkt przeznaczony jest dla włosów osłabionych i kruchych, i ma za zadanie wzmocnienie struktury włosa, dzięki czemu podczas szczotkowania czy stylizacji na grzebieniu ma zostać ich znacznie mniej. Producent deklaruje, że stosowanie pełnej rutyny (szampon, odżywka i serum) pozwala na nawet 2-krotnie mniejszą utratę włosów.
Kolejnym efektem, jaki obiecuje producent jest intensywne wzmocnienie włókien włosa
Dzięki zawartości biotyny, witaminy B5 i argininy, szampon ma „doładowywać” włosy składnikami odżywczymi i ma działać jak suplementacja zewnętrzna, która wbudowuje się w strukturę włosa, sprawiając, że staje się on grubszy i bardziej odporny na uszkodzenia mechaniczne.
Zawarta w składzie arginina ma wspomagać mikrokrążenie w skórze głowy, co pozwala na stymulację i pielęgnację włosów u nasady. Zdrowsze i lepiej ukrwione cebulki to fundament dla wzrostu silniejszych włosów („Growth Booster”). Szampon pomaga stworzyć optymalne środowisko do wzrostu zdrowego włosa.
Szampon wzmacniający Elseve Growth Booster ma ponadto działać jak „tarcza ochronna”. Producent obiecuje, że włosy staną się mniej podatne na czynniki zewnętrzne, takie jak twarda woda, czesanie czy wiązanie gumką.
I to, co jeszcze ważne, stosowanie szamponu przeciw wypadaniu włosów Elseve Growth Booster ma dać efekt zdrowego blasku i sprężystości, czyli oprócz działania typowo wzmacniającego, produkt ma zapewnić efekt wizualny – włosy po umyciu mają wyglądać na pełne życia, lśniące i miękkie w dotyku, bez efektu obciążenia.
Podsumowując, szampon ma sprawić, że włosy będą silniejsze od samej nasady, przestaną kruszyć się na długości i staną się znacznie bardziej odporne na codzienne czynniki, które do tej pory je osłabiały.


Jak używałam szamponu Elseve Growth Booster przeciw wypadaniu włosów?
Należę do osób, które nie lubią eksperymentować, więc stosowałam szampon zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Moje włosy potrzebują mycia raz na dwa dni, więc regularnie co dwa dni nakładałam produkt na skórę głowy i włosy, wmasowywałam go, a następnie spłukiwałam. Zgodnie z instrukcją na stronie producenta, przed spłukaniem włosów, spieniałam szampon przez około 60 sekund, upewniając się, że produkt dotrze do każdego pasma.
Przez pierwsze dni stosowałam tylko szampon, bo jakoś nie przyszło mi do głowy, że przecież przydałyby mi się inne produkty do włosów z tej samej gamy, które dopełnią regenerację. W drogerii, poza odżywką przeciw wypadaniu włosów, znalazłam również serum do skóry głowy Elseve Growth Booster, i odtąd stosowałam cały zestaw.
Ja, jak to ja, nie wierzę w efekty po jednym użyciu, dlatego dałam Growth Boosterowi równe 21 dni (szampon, odżywka i serum). Jakie są moje obserwacje?
- Mniej włosów w odpływie to pierwsza rzecz, którą zauważyłam pod prysznicem. Wypadanie „mechaniczne” (wynikające z łamania się włosów) zostało ograniczone do minimum.
- Efekt „odbicia” od nasady – moje cienkie włosy zazwyczaj są oklapnięte, a ten szampon dodał im zdrowej objętości. Włosy wyglądają teraz na gęstsze i bardziej mięsiste.
- Łatwość układania – nie muszę walczyć ze szczotką. Moje włosy są gładkie, sypkie i niesamowicie lśniące.
Czy szampon do włosów łamliwych Elseve Growth Booster jest wart polecenia?
Jak najbardziej! Ten szampon to prawdziwy game changer w pielęgnacji włosów słabych, cienkich, łamliwych, ze skłonnością do wypadania. Jedynie, na co mogę trochę ponarzekać to cena za opakowanie o pojemności 200 ml, aleostatecznie to i tak tańsze rozwiązanie niż profesjonalne zabiegi w salonach fryzjerskich. Dla efektu, jaki uzyskałam, warto wydać takie pieniądze. Dlatego, jeśli tak jak ja, walczycie z osłabieniem włosów i marzycie o ich wzmocnieniu na całej długości, ten szampon to strzał w dziesiątkę.
Ostatecznie najbardziej mnie urzekło to, jak bardzo „sprężyste” stały się moje włosy w dotyku oraz to uczucie wzmocnienia, które czuję już podczas dotykania kucyka (wydaje się po prostu pełniejszy!), nie zapominajmy też o mniejszej ilości włosów w odpływie. No i jeszcze pozytywnie zaskoczyła mnie wydajność szamponu – to opakowanie naprawdę starcza na długo.
Szampon polecam każdej z Was, która czuje, że jej włosy straciły moc i „stoją w miejscu”. Ten szampon to dla mnie taki booster pewności siebie. Mam nadzieję, że i u Was sprawdzi się tak samo dobrze, jak u mnie.
Autor: Fanka Oh My Hair